piątek, 18 września 2015
Prolog (21 lipca 2015r.)
A myślałam ,że będzie dobrze.
Myślałam ,że zostanę z nim na zawsze.
Że na zawsze będziemy razem.
Tak na serio na zawsze .
Bo oboje mieliśmy żyć wiecznie.
Ale po co ?
Po co skoro on mnie zostawił.
Dla niej.
Byli przyjaciółmi.
A teraz są razem.
Hasają szczęśliwi po łąkach w Mystic Falls
Ale to ja dałam mu wolność.
Widząc go z nią .
Szczęśliwych.
Nie mogłam postąpić inaczej.
Zerwałam z nim.
Zrobiłam to z uśmiechem.
Zrobiłam to bo chciałam żeby był szczęśliwy.
Skoro ja nie mogłam to niech ona to zrobi.
Nie żałuje tej decyzji.
Chciałam ,żeby mu było dobrze .
Żeby był szczęśliwy.
Nawet moim kosztem.
Na mnie czeka jeszcze wieczność.
Wieczne życie.
Tysiące możliwości na przeżycie.
Tysiące możliwości na szczęście .
Tysiące możliwości na miłość.
(Tysiące możliwości na śmierć ;P)
Znajdę jeszczę miłość .
Obiecuję to sobie.
Wierze w to.
Teraz mogę się bawić.
Tańczyć aż do śmierci.
Jestem młoda .
I wolna.
Na zawsze.
FOREVER
Bez kropki na końcu, bo to ona kończy życie,a przecinek je tylko zatrzymuje,
Na chwile !
"Mając nadzieję na najlepsze, lecz biorąc pod uwagę najgorszego."
^ Alphaville -Forever young
Kiedyś spotkam kogoś z kim będę szczęśliwa.
Na wieczność.
Przynajmniej taką mam nadzieję.
Bo to w końcu ona umiera ostatnia.
Chyba <<<!>>>
***
No to...
Witam !
Oto prolog.
Zawszę po napisaniu np.prolog będę pisać datę powstania tego rozdziału.
Tak,zgadza się.
Nie piszę ich teraz.
W tej chwili.
Tylko napisałam kiedyś
Dajcie znać jak wam się podoba.
Jak będą 3 komentarze dodam następny.
Dobra nie.
Żartuje.
Już dodaje.
Przepraszam za spóźnienie ! (lel jak w szkole)
***
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz