poniedziałek, 28 września 2015

Rozdział 6 (22.07.2015r.)


NARRATOR

n.B.M.

Obudziłam się o 12.32.Ból rozsadzał jej głowe.Kac.Jedna z najgorszych żeczy na świecive.Na 3 miejscu,od razu po szkole.Rebecka zeszła na dół po krew
i wode, a gdy wruciła do pokoju spotkała ją niespodzianka.Tylko nie wiedziała czy dobra czy zła.
-Nie pacz tak Rebecko.Myślałaś ,że jej nie znajdę?Zaskoczona?Gdzie nasz brat Kol?-Zapytał mój brat,nieśmiertelna hybryda,Niklaus Mikaelson.Aż się
uśmiechnełam.
-A jak mam patrzeć?Wiedziałam ,że ją znajdziesz nawet jak by była w najgłębszej w świecie jaskini,na dnie oceanu,ubrana na biało i schowana w
śniegu na Antarktydzie ,lub nawet jak by żyła ubrana na piaskowo wśrud pustyni Sahary czy nawet na końcu świata.Następnym razem zrobimy
operację plastyczną,żeby ona wyglądała jak ja , a ja jak ona.To było by śmieszne jak byś przebił dziewczyne ,którą kochasz sztyletem , a za mną biegał.
Więc nie nie jestem zaskoczona.Chociaż nie wiem czy pytasz o to ,czy jestem zaskoczona ,że ją znalazłeś czy może ,że nas znalazłeś , bo tak czy siak nie
jestem zaskoczona bo to oczywiste.Przeciesz się nie chowamy .Bo i tak byś nas znalazł.Nawet jak byś nie szukał.Trochę to śmieszne.A jakie było ostatnie
pytanie?-Zapytałam.-A już pamiętam.Pamiętam pytanie , a nie gdzie jest.Może na imprezie,może u Caro.No my nawet jej szukać nie musieliśmy.I nie.
Nie wiem gdzie mieszka.-Zrobiła przerwe.-Chcesz to zostań .Może przyjdzie,może nie.Mamy burbon .Częstuj się.-Uśmiechneła się.-Ooooo jak ładnie
mi wyszło.A teraz wybacz ale mam kaca idę się położyć.Zdaniem:"Dziękuje za uważne wysłuchanie mego monologu, a teraz prosimy o udanie się do
wyjścia"kończę to zebranie czy co to było.Dziękuje do widzenia.Albo nie.-Wskazała na dźwi.-A burbon masz w barku.-Dodała kładąc się do łóżka.

***
Sorry za błędy
***


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz