środa, 14 października 2015

Rozdział 13 (28.07.2015r.)

NARRATOR

n.N.M. ( taaaaak =) wreście Klaus <3 ,ale musi pisać N.M ,bo jak bym napisała K.M to moglibyście pomyśleć ,że chodzi o Kola, a tak mamy Nika <3 )

Pierwotna hybryda przemierzała ulice Nowego Orleanu.Poddał się.Przestał jej szukać.Dał jej spokuj ,bo chciał żeby była szczęśliwa.Pomyślał , że skoro
poprosiła Kola o wykasowanie wspomnień chciała o czymś zapomnieć.O czymś złym.Teraz o tym nie pamięta i to przyniosło jej ulgę ,a on nie chciał tego
niszczyć.Nie wiedział jakim cudem, ale ją pokochał.Od dawna nikogo nie kochał.A o jego ostatniej miłości wolał nie wspominać.Gdy mężczyzna
dojechał do domu szybko się rozpakował i poszedł spać.Klausowi nie śnił się nikt inny jak blond wampirzyca ,kturą kochał.Lecz ten sen nie trwał długo.
Nagle znalazł się na łące przy lesię.Siedział na zielonej trawie i przyglądał się młodej dziewczynce siedzącej przed nim.
-Nie możesz przestać jej szukać.Tym razem ją znajdziesz.Już nie ucieka.Ona nie chce tamtych wspomnień.Możecie zacząć od nowa.Ona prawie się nie
zmieniła.Jest jak dawniej.Wtedy kiedy ją poznałeś.Pomogę ci.Pomogę bo dzięki tobie jestem tu gdzie jestem i za to ci dziękuje.Szukaj tam gdzie zaczołeś.
Pamiętaj o rodzinie.Do zobaczenia Klaus.I powodzenia.-Powiedziała dziewczynka i znikneła.Nagle się obudził i przypomniał sobie ,że to była
Yasmina.Nie wiedział czemu chciała mu pomuc.Postanowił dać sobie ostatnią szansę.Jeśli pojedzie do Las Vegas i nie będzie tam Caroline to sobie
odpuści.Na razie.Spakował się i wpakował walizki do bagarznika.Następnie wsiadł za kierownice i z woreczkiem z krwią przy ustach ruszył do przodu.

n.C.

Była już 12.30.Kol miał przyjechać za chwile.Nie chciał siedzieć w domu tylko z siostrą.Caroline podbiegła w wampirzym tępie do dźwi.Szybko je
otworzyła.
-Wejć.-Powiedziała wpuszczając do środka pierwotnego.Usiedli na kanapie i zaczeli rozmawiać.Postanowili obejrzeć jakiś film , a potem pujść do baru i
Rebecką i przyjaciułmi wampirzycy.Film był wciągający i śmieszmy.Gdy się skończył była już 16.40.Umólili się na 18 do baru pożegnali się i wampir
wyszedł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz