NARRATOR
n.C.
c.d.s.(<<< ciąg dalszy snu)
-Caroline?-Zapytał Klaus.
-Gdzie mieszkasz?-Zwruciła się do Victorii.
-Sidney w Australii.Jak się zgodzicie to tylko się spakujcie ,a ja przeniose was do mojego domu.
-No ok.możemy jechać.-Zgodziła się.
-Super! Za 2 godziny macie być w jednym miejscu to przeleportuje was do mnie.No to pa.Idę robić ciasto.-Znikneła ,a oni się obudzili.
-Jadę do domu się spakować ,a puźniej przyjadę.-Powiedziała jak podniosła się z łużka.
-Dobru pomysł.Do zobaczenia.-Pożegnał się z nią całując ją w policzek.Caroline w wampirzymtępie znalazła się w smochodzie.Odpaliła silnik i ruszyła
w drogę.Droga mineła jej szybko.Przez drogę myślała czemu się zgodziła i co spakować.Gdy dotarła do domu zostawiła samochud na zewnątrz nie
wprowadzając go do garażu bo po co.Pobiegła migusiem do swojego pokoju i wzieła walizkę.Nie wiedziała na ile jadą więc napisała do Klausa.On
odpisał żeby spakowała się na 3 dni ,ale możliwe że zostaniemy dłużej.Ma się nie martwić bo pewnie będą chodzić po sklepach i znajdą jakieś ciuchy.
Blond wampirzyca wzieła średniej wielkości walizkę i spakowała do niej,3 sukienki,2 bokserki,1 cięką luźną bluzkę pidżame >>> czyli niebieskie szorty
i białą koszulkę<<< 2 pary szortów( nie licząc tych od pidżamy).Buty,różowe krutkie trambki ,czarne szpilki izielone japonki.Dwa stroje kompielowe
i bieliznę.O dziwo ,że to wszystko się tam zmieściło.A do torebki włożyła kosmetyczkę w ,kturej była pasta i szczoteczka do zębów,dezodorant,miętowy
płyn do pompieli,miętowy balsam,krem do opalania ,szczotkę,gumki i szampon do włosów i kosmetyki czyli podkład,puder,tusz do rzęs,kredka do
oczu,rozświetlacz,balsam i błyszczyk do ust.Do torby włożyłam też słuchawki,ładowarkę do telefonu i oczywiście telefon.Lecz zanim go tam włożyła
napisała do Klausa i Johna.
Do :John
John!
Jadę do Australii , na gura 2 tygodnie.Chyba.Plisss podlewaj mi kwiatki.
Dzięki.Pa =)
Do:Klaus
Już gotowa zaraz jadę.
Zanim wyszła z domu wzieła woreczek z krwią.Dom szczelnie zamkneła i ruszyła do samochodu.Walizkę schowała w bagarzniku i ruszyła do domu
pierwotnych pijąc krew.Droga zajeła jej ok.20 minut.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz