środa, 21 października 2015

Rozdział 21 (02.08.2015r.)

NARRATOR

n.C
Blond wampirzyca usiadła na kanapie w salonie czekając , aż pierwotny zejdzie na duł.On nagle pojawił się przed nią.W jednym momęcie oboje
usłyszeli to samo czyli głos Victori.Powiedziała ,że mamy ostać koło siebie i złąpać się za ręce.Tak też zrobili.Ustali koło siebie i złapali się za ręce,
a w drugiej trzymali walizki.Caroline zamkneła oczy ,a gdy je otwożyła stała w salonie , a przed nią stała dość wysoka dziewczyna ok.170 cm. , jasna
cera,śliczne brązowe włosy i niebieskie oczy.
-Miło was widzieć.-Odezwała się.-Chodcie.Pokarze wam pokoje.-Poszli za nią po schodach.-Bardzo wam dziękuje ,że mnie odwiedziliście.Nawet nie
wiecie jak może być tu nudno.-Zatrzymała się przed parą dźwi które stały na przeciwko siebie.-Pokuj Klaus.-Wskazała na prawo.-Pokuj Caroline.-Na
lewo.-A łazięka za mną.Rozgośćcie się,rozpakijcie i zapraszam na obiad.-Weszli do pokojów.A Victoria przykleiła na ich dźwiach karteczki i ruszyła do
kuchni podgrzać obiad.Po 20 minutach Klaus i Caroline zeszli na duł.Gdy zaczeli jeść zatracili się w rozmowie.Puźniej zeszło na historie Victorii.
Wampirzyca dowiedziała się ,że dziewczyna pierwszego poznała Elijah'e ,ktury ją wszystkiego nauczył.Puźniej zaprzyjaźniła się z Kolem i Rebecką,
a na samym końcu z Klausem co było najtrudniejsze.Lecz ona nie jest zwykłą wampirzycą.Jest w połowie czarownicą i w połowie wampirzycą ,ponieważ
Zanim została wampirzycą była czarownicą.Właśnie dlatego mogła nas tu sprowadzić.Na świecie jest tylko kilka takich osób i kilka osób
wilkołako-czarownic.Po obiedzie Victoria zabrała ich na plaże i po poblizkich atrakcjach.Jednak blondynce najbardziej spodobało się na plaży dlatego
siedzieli tam ,aż do 20.30.Puźniej poszli do domu.Tam wypili po 2 woreczki krwi i poszli się przygotować spać.Klaus puścił Caroline pierwszą do
łaźeńki ,bo wiedział ,że Victoria ma jeszcze kilka łazienek.Uważała ,że są "magiczne" , bo zawsze tam wpadała na pomysły.Dobre pomysłay?
Złe pomysły?Nie ważne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz