środa, 21 października 2015

Rozdział 24 (06.08.2015r.)

NARRATOR

n.V.

Po godzinie Victoria wyszła z łazięki czysta,pachnąca i ubrana.Brakowało tylko fryzury i make-up'u.Podeszła do wielkiego lustra w swoim pokoju.
Uczesała swoje długie włosy sięgające do pasa i rozdzieliła na dwie strony.Prawa była dość  grupsza od lewej.Wyprostowała je i spźikała płynem ,ktury
miał ten efekt dłużej utrzymać.Puźniej zrobiła ciemny makijarz.Paznokcie pomalowała na czarno.Gdy wyschły jeszcze raz przeczesała włosy i spźikała
się ulubionymi perfumami.Wychodząc wzieła torebkę.Poszła do pokoju ,ale ta jeszcze robiła makijarz co bardzo zdziwiło brunetkę.
-Poczekam w salonie.-Powiedziała i tam ruszyła tam.Na stoliku zostawiła karteczkę.

                                            "Nie martw się.
                                             Caroline jest w dobrych rękach.
                                             Jesteśmy na imprezie.
                                             Dobrze wiesz gdzie.
                                            Daj mi przerzyć do końca imprezy.
                                           
                                                                                       xoxo Victoria <3"

Ze schodów zeszła blondynka.Trzeba przyznać wyglądała ślicznie, ale nie tak ładnie jak brunetka.
-Gotowa?-Spytała Vick.
-No jasne.Ruszajmy.-Pobiegły do samochodu i ruszyły do ulubionego klubu Victorii.Po 20 minutach trafili do budynku z szyltem "Secret".Po wejściu do
razu ruszyli się napić.Pierwszy poszedł burbon.Ulubiony napuj Klausa.Następny był rum co zaś było ulubionym ankocholem Victori.A zaczeło się od
"Piratów z Karaibów" (<3).Szybko ruszyły na parkiet.Na początku tańczyłay tylko z sobą,lecz puźniej blondynka poderwała jakiegoś koleśa.Tak samo
zrobila toważyszka.Wiedziała ,że to z pewnością jej ostatni godziny.Zapowiadał się piękny wieczur.Pełen tańcu,muzyki,ankoholu i krwi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz