piątek, 2 października 2015
Rozdział 7 (22.07.2015r.)
NARRATOR
n.K.M. (zanim u Bex pojawił się Nik <3)
Kol wraz ze swoją bląd towarzyszką imprezowali do 5 rano .Młoda wampirzyca postanowiła pojechać już z Kolem do siebie ,bo ona mieszkała bliżej.
Mniej pijana od kolegi dziewczyna wepchneła go do tyłu dając mu woreczek z krwią,ktorych ma kilka w samochodzie wrazie czego.Blądynka usiadła za
kierownicą i po ok. 20 minutach dojechała do swojej willi.
-Kollll! Rusz się!Dojechaliśmy! Słyszysz ! Udało się! We didet!-Krzychała na pierwotnego wampirzyca ciągnąc go za ręke do domu śpiewając jak Dora.-
Udało się!Udało !Udało się ! Yes we didet! Udało się !-Krzyczała wchodząc poschodach i prowdząc go do jej pokoju.-Siadaj!-Krzykneła i podbiegła do
swojej szafy wyjmując z niej różowe spodenki , białą bokserkę i różowe skarpetki.Poszłą do łazięki się przebrać i ogarnąć.Gdy wyszła po 5 minutach.
Poszła gdzieś i wruciła wodą i torebkami krwi.Położyła się na łużku obok Kola i prubowała zasnąć lecz nie za bardzo jej to szło.Ból rozsadzał jej głowe.
Pierwotny przysunoł się do wampirzycy i ją przytulił.Ból odrobine się zmiejszył.Przynajmniej na tyle by oboje mogli zapaćś w upragniony sen.
n.C.
Zamknełam oczy,a gdy je otworzyłam znalazłam się na leśnej polanie.Przedemną stała rudowłosa dziewczynka.Miała około 13 lat.
-Musisz uciekać.-Szepneła podchodząc bliżej.-On jest już blisko.On już tu jest.Musisz zniknąć jak najszybciej.Zabiesz dwujkę pierwotnych ,którzy
do ciebie przyjechali.Napisz karteczkę,że jedziesz do pobliskiego miastaczka odpocząć od wielkiego miasta.Jestem czarownicą i od teraz będę ci
pomagać przed nim uciec.On nie jest zły.Po prostu przez niego powrucą ci wspomnienia ,a nie chcesz tego.Nie zawsze będę pomagać przez sen.
Czasami będziesz słyszała mnie w głowie.Pierwotni umią czytać w myślach,ale dzięki mnie nie będą mogli chyba ,że zechcesz.Jestem Yasmin,
córka pierwszej wiedźny.Umarłam dzięki pierwotnemu przez ,którego wruciły by ci uczucia.Nie mam mu tego za złe.Chciałam ,żeby mnie zabił.
Jestem aniołem czarownicą.Ale mogę z tąd czarować.-Uśmiechneła się.-Zaraz się obudzisz i będziesz wyspana.Kol też.Nie będzieci mieli kaca.
Powiem Pierwotnej aby się dyskretnie spakowała i ją tu przeniosę.Powiem ci co masz napisać.Zaraz się obudzisz a twój kolega będzie wiedział już o
co chodzi.Spakujcię się.Do usłyszenia.Powodzenia.-Przytuliła mnie ,a ja się obudziłam razem z Kolem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
O Boże jakie cuudo *-*
OdpowiedzUsuńBardzo mi zależy abyś do mnie wpadła i zostawiła opinię o moim blogu.
Dopiero zaczynam i byłabym bardzo wdzięczna gdybyś na moim blogu dodała się do obserwatorów.
http://you-never-know-when-death-comes.blogspot.com
Dzięki =)
Usuń